Skip to content

Dlaczego należy zmniejszyć znaczenie PKB w gospodarce i czego on nie rejestruje?

  • by

Współczesna debata na temat „Degrowth”, jest debatą nad znaczeniem jednego wskaźnika ekonomicznego jakim jest produkt krajowy brutto (PKB).

PKB mierzy transakcje w gospodarce — czyli  wszystkie te sytuacje, w których pieniądze zmieniają właściciela w zamian za towary i usługi i jest uznawany za za jeden z głównych sposobów mierzenia bogactwa – oczywiście w skali makro.

Z pewnością nie oddaje on wszystkiego co jest wartościowe. 

Kiedy rodzice spędzają spokojny weekend w domu, ucząc swoje dzieci czytania, to nic się nie wydarzyło w generowaniu PKB — ale z pewnością powstała wartość.

PKB obejmuje produkcję takich rzeczy jak gaz paraliżujący, mimo że nie ma to żadnej wartości społecznej.
Nie obejmuje on opowiadania historii, śpiewu i innych prostych ludzkich przyjemności.

Nie uwzględnia on także aspektów czysto ekologicznych.

Jeśli wszyscy pracowaliby połowę godzin i zarabiali mniej, w większości mogliby być w lepszej sytuacji — zakładając, że ich podstawowe potrzeby są nadal zaspokojone.

Ojcowie polityki ograniczonego wzrostu gospodarczego proponują więc takie rozwiązania, jak:

  • płaca wystarczająca na utrzymanie;
  • ustalenie maksymalnego wskaźnika dochodu;
  • krótsze tygodnie pracy;
  • trwalsze produkty;
  • lepszy dostęp do usług publicznych;
  • niedrogie mieszkania;
  • podatki od wielkich majątków itp.

Wszystkie one są przeciwieństwem ubóstwa i co ciekawe pojawiają się nawet w wielu bogatych państwach – podatki od fortuny, mieszkania socjalne, 35 godzinny tydzień pracy (Francja), przepisy unijne o trwałych produktach i możliwości ich naprawy przez producenta oraz inne.
Jednak polityka rządowa nie nadaje im większej skuteczności.

Owszem, branże takie jak produkcja SUV-ów, fast fashion, szkodliwe fast foody w końcu upadną, ale to nie oznacza ubóstwa. 

Możemy je zastąpić tańszymi i mniejszymi samochodami, transportem publicznym, trwałą modą czy zdrową lokalną żywnością spełniając w ten sposób potrzeby wszystkich.

Jeśli tego sami dobrowolnie i ewolucyjnie nie przyjmiemy, zmusi nas do tego klimat lub problemy energetyczne związane z dostępnością do paliw kopalnianych, których ceny będą drastycznie rosły w kolejnych dekadach.

Dlatego  koncepcja „Degrowth” opiera się na twierdzeniu, że możemy przestać koncentrować się na wzroście, a jednocześnie lepiej niż kiedykolwiek zaspokajać ludzkie potrzeby. 

W dzisiejszym świecie istnieje niezwykle silny związek między wszelkiego rodzaju wynikami wzrostu i dobrobytu. 

PKB, choć niedoskonały, jest jedynym predyktorem stanu dobrobytu danego kraju oraz miar dobrostanu, niż jakakolwiek inna miara.
Czy aby słusznie?

To również może cię zainteresować ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *