Skip to content

PKB a poczucie niesprawiedliwości społecznej

  • by

Po utracie kontaktu z opinią publiczną, urzędnicy w Paryżu, Hongkongu i Santiago nie przewidzieli, że pozornie skromne działanie polityczne (odpowiednio podwyżka podatku paliwowego, wyższe ceny biletów na metro i inne miejskie podwyżki) spowodują masową eksplozję społeczną.

W 2019 r. roku wybuchły protesty i niepokoje w trzech najbogatszych miastach świata. 

  • Paryż zmagał się z falami protestów i zamieszek od listopada 2018 r., wkrótce po tym, jak francuski prezydent E. Macron zaproponował podniesienie podatków od paliw. 
  • Hongkong od marca 2019 r., po tym, jak Carrie Lam zaproponowała ustawę zezwalającą na ekstradycję mieszkańców na kontynent chiński. 
  • W Santiago wybuchły zamieszki po tym, jak prezydent Sebastian Piñera nakazał podwyżkę cen biletów na metro i inne środki transportu miejskiego. 

Każdy protest ma swoje odrębne czynniki lokalne, ale razem składają się na większą historię tego co może się zdarzyć, gdy poczucie niesprawiedliwości łączy się z powszechnym postrzeganiem przez decydentów niskiej aktywności społecznej z racji na zadowalający ich zdaniem poziom PKB.

Wadliwy wskaźnik PKB do oceny dobrobytu społecznego

Według tradycyjnej miary jaką jest PKB na mieszkańca te trzy aglomeracje są wzorem współczesnego sukcesu gospodarczego. 

Dochód na mieszkańca wynosi około:

  • 40 000 USD w Hongkongu,
  • ponad 60 000 USD w Paryżu,
  • i około 18 000 USD w Santiago, które jest jednocześnie jednym z najbogatszych miast Ameryki Łacińskiej. 

Heritage Foundation, jak i Simon Fraser University oceniają Hongkong jako kraj o największej wolności gospodarczej na całym świecie, ale:

  • mieszkańcy Hongkongu rozpaczają nad brakiem wolności demokratycznej,
  • znalezieniem mieszkania po przystępnej cenie i godnej pracy,
  • Hongkong, podobnie jak inne miasta te doświadczają gwałtownego wzrostu liczby samobójstw,
    innych oznak niepokoju społecznego, takich jak terroryzm czy inne masowe strzelaniny, w czasach niespotykanej nierówności i załamania publicznego zaufania do rządu. 

Po utracie kontaktu z opinią publiczną i na bazie odczytów PKB, politycy nie przewidzieli,
że pozornie skromne ich działania polityczne (ustawa ekstradycyjna Hongkongu, próba podwyżki podatku paliwowego we Francji i wyższe ceny metra w Chile) spowodują masowe niezadowolenie i eksplozję społeczną.

Problem wskaźnika PKB per capita

PKB na mieszkańca mierzy średni dochód gospodarki, ale nie mówi nic o jego dystrybucji, postrzeganiu przez ludzi sprawiedliwości społecznej, poczuciu wrażliwości społeczeństwa czy zaufania do rządu, a to one mają największy wpływ na szeroko rozumianą jakość życia. 

Być może najważniejsze tradycyjne ekonomiczne mierniki dobrobytu są całkowicie niewystarczające i błędne, aby ocenić prawdziwe nastroje społeczne. 

Publikowane rankingi takie jak, Globalny Indeks Konkurencji Światowego Forum Ekonomicznego, Indeks Wolności Gospodarczej Fundacji Dziedzictwa oraz miary Wolności Gospodarczej Uniwersytetu Simona Frasera również są niewystarczające zbyt i mało oddają subiektywne poczucie sprawiedliwości, wolności dokonywania wyborów przez społeczeństwo, uczciwość rządu i postrzegana wiarygodność współobywateli.

Wzrost gospodarczy bez sprawiedliwości i zrównoważenia środowiskowego jest receptą na nieporządek, a nie na dobre samopoczucie obywateli.

p oznaj więcej i bądź odpowiedzialny społecznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *