Skip to content

Lokaworyzm zyskuje na sile

  • by

Przeprowadzenie ludzkości i naszej planety przez XXI wiek będzie naprawdę trudne.

Istnieje w ekonomii wiele ogólnych zasad polityki wzrostu gospodarczego, ale ich szczegóły nigdy się nie zgadzają.

Obszerna literatura na temat ograniczonego wzrostu gospodarczego nieustannie pesymistycznie podchodzi do perspektywy rozwiązania naszych problemów w obecnym systemie gospodarczym.

Jednak nabiera dziwnie optymistycznej perspektywy, że problemy te zostaną rozwiązane, gdy przyjmiemy inny sposób postrzegania bogactwa i postępu.

Jeśli szybkie zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, wymaga zmniejszania światowej gospodarki o 0,5 procent rocznie w nieskończoność, począwszy od teraz, jak szacuje gazeta Nature, będzie to oznaczało podjęcie działań politycznych o wiele bardziej radykalnych i bardziej ambitnych niż te rozwiązania proponowane dzisiaj przez polityków.

Rosnącą popularność zwolenników ograniczonego wzrostu gospodarczego rozpoczęła się we Francji w latach 90. Istniała tam przestrzeń polityczna pozwalająca radykalnym środowiskom ekologicznym położyć większy nacisk na lokalną produkcję i autonomię rolnictwa. Nie chodziło tylko o uniknięcie konkretnego problemu środowiskowego. Wtedy po raz pierwszy przedstawili oni publicznie odważną holistyczna propozycję z której wyrósł obecny „lokaworyzm” (locavore).

Lokaworyzm jest ruchem koncentrującym  się na jedzeniu żywności uprawianej lokalnie. 

Zaletą  lokalnych produktów oferowanych w dzisiejszym handlu jest ich świeżość.
Uprawiana żywność jest smaczniejsza i bardziej pożywna niż żywność konwencjonalna lub importowana. Zapewnia ona zdrowszą dietę niż typowa żywność z supermarketów, która jest często uprawiana na farmach przemysłowych, oblana chemicznymi nawozami i pestycydami i transportowana na setki lub tysiące kilometrów.

Jego rzeczywisty wpływ na klimat jest bardzo ograniczony –  w przypadku niektórych produktów lepiej jest, gdy są one uprawiane w optymalnym bliskim konsumentowi środowisku bo zdecydowanie mniej wpływa na niszczycielskie zmiany klimatyczne zachowując swój urok.

Jeśli zrezygnujemy z importowanej żywności wpływamy na zmniejszenie popytu na nią, co z kolei wpłynie na krajową podaż, czyli produkcję.

Ponieważ gospodarstwa, które produkują żywność na lokalne rynki, częściej stosują metody ekologiczne i naturalne, uważa się również, że jedzenie lokalnie uprawianej żywności pomaga planecie, zmniejszając zanieczyszczenie powietrza, gleby i wody.
Z pewnością użycie ściółki do zwalczania chwastów w naturalny sposób pomaga w zatrzymywaniu wody w glebie i zmniejsza ilość nawadniania wymaganą do uprawy roślin.

Ponadto spożywanie żywności, która jest uprawiana lub hodowana lokalnie, a nie transportowana na duże odległości, oszczędza zapotrzebowanie na paliwo i chłodzenie, jednocześnie zmniejszając emisję gazów cieplarnianych, które przyczyniają się do globalnego ocieplenia i innych zmian klimatu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *