Nie trzeba być teoretykiem spiskowym, by podziwiać wielką fortunę tej branży, która straciła swój podstawowy rynek broni zaledwie osiem miesięcy temu, kiedy wojna amerykańska w Afganistanie wreszcie się skończyła, tylko po to, by teraz otrzymać jeszcze większą i bardziej lukratywną okazję do sprzedawać swoją broń z racji przedłużającej się i stale rosnącej roli USA na Ukrainie.
Raytheon wraz z Lockheed, miał szczególne szczęście, że jego duże zapasy, które nie są już potrzebne w Afganistanie, są teraz zamawiane w większych niż kiedykolwiek ilościach przez Pentagonem w celu wysyłki na Ukrainę.
Ceny akcji producentów broni bardzo ładnie wzrosły od początku wojny na Ukrainie.