Premier Boris Johnson przybywa na szczyt G7 w Kornwalii. Fot. Andrew Parsons/Downing Street nr 10#
Firmy zajmujące się poszukiwaniem i wydobyciem ropy i gazu na Morzu Północnym mogą stracić miliardy dolarów gotówki po tym, jak brytyjski rząd wprowadził nowy podatek, aby poradzić sobie z rosnącymi kosztami życia Brytyjczyków.
Analitycy z banku inwestycyjnego Jefferies obniżyli prognozy firm wydobywczych – Harbour Energy Plc, EnQuest Plc i Serica Energy Plc, szacując, że podatek od zysków z energii będzie kosztował je ponad 3,3 miliarda dolarów do 2025 roku.
Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił 26 maja, że nałożył 25% nadzwyczajny podatek na firmy naftowe i gazowe, aby pomóc tym, którzy zostali poszkodowani przez rosnące koszty energii. Rząd proponuje również 80-procentową ulgę inwestycyjną, co oznacza, że firmy energetyczne mogą zmniejszyć kwotę dodatkowego opodatkowani, jeśli zobowiążą się do nowych wydatków kapitałowych.
Morze Północne było kiedyś zdominowane przez duże firmy naftowe, takie jak Shell Plc i BP Plc, ale wycofały się one częściowo z kosztownych inwestycji wydobywczych na tym obszarze.
Firmy operujące na Morzu Północnym – Harbour i NEO Energy, są obecnie wspierane wyłącznie przez prywatne fundusze private equity.
Według analityka agencji Kpler Johannesa Rauballa wpływ nowego podatku dla wielkich koncernów takich jak Shell i BP będzie mniej dotkliwy, ponieważ ich wydobycie na Morzu Północnym stanowi mniej niż 10% ich wszystkich operacji.
Od czasu ogłoszenia dodatkowego podatku akcje większości firm naftowych spadły – EnQuest o 18%, a Serica o 21% podczas gdy indeks StoxxEur ope 600 Oil & Gas, spadł o 0,9% od daty ogłoszenia decyzji tego podatku.
Brytyjskie środowisko naftowe uważa ostatnie posunięcia brytyjskiego rządu w zakresie polityki naftowo-gazowej jako nieetyczne, mało skuteczne i mogące zaostrzyć kryzys energetyczny.Natychmiast po ogłoszeniu podatku rząd B. Jonsona ogłosił pakiet pomocy w wysokości 15 mld funtów (18 miliardów dolarów) dla gospodarstw domowych mających trudności z opłacaniem wyższych rachunków za energię.
Pakiet ma dać każdemu brytyjskiemu gospodarstwu domowemu zniżkę w wysokości 400 funtów rocznie na rachunek za energię, a dla gospodarstw domowych o najniższych dochodach zniżka może przekroczyć nawet 600 funtów.
Brytyjscy stratedzy rynku ropy i gazu określają zachowanie rządu jako grę na wzór Robin Hooda, przechwytując z jednej strony zarobione uczciwie pieniądze od producentów naftowych, a następnie rozdając je obywatelom.
Branża naftowa oczekiwała pewnego rodzaju jednorazowego podatku od wysokich zysków, ale przedstawiona polityka fiskalna jest jednak podatkiem o charakterze cyklicznym.
Nowy podatek może zniechęcić operatorów offshore do inwestycji w energetykę morską w Wielkiej Brytanii, co oznacza spadek wydobycia i produkcji ropy i gazu, a tym samym wzrost kosztownego importu.
Takie działania rządu nie zapobiegną wysokim cenom węglowodorów i są dokładne przeciwieństwem tego, co obiecano w brytyjskiej strategii bezpieczeństwa energetycznego uważa większość strategów surowcowych.
