Skip to content

Arabia Saudyjska twierdzi, że zrobiła już wszystko dla rynku ropy

  • by

Sekretarz Stanu Antony J. Blinken spotyka się z ministrem spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Faisalem Bin Farhanem w Bari, Włochy, 29 czerwca 2021 r. Fot. Departament Stanu, Ron Przysucha#

Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej powiedział, że królestwo nie może zrobić nic więcej, aby pomóc rynkom ropy, co oznacza, że ​​największy na świecie eksporter ropy nie ma planu stopniowego przyspieszenia wzrostu produkcji przynajmniej do końca przyszłego roku.

O ile nam wiadomo, nie brakuje ropy naftowej na świecie” – powiedział książę Faisal bin Farhan, przemawiając podczas panelu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii. 

Pytany, „co mogłyby zaoferować Stany Zjednoczone i UE Rijadowi, aby szybciej pompował i więcej wydobywał ropy, powtórzył wcześniejszą wypowiedz saudyjskiego ministra energetyki Abdulaziza bin Salmana, – „za gwałtowny wzrost cen paliw odpowiedzialny jest kryzys rafineryjny a nie wielkości wydobycia”.  „To o wiele bardziej skomplikowane niż samo wprowadzanie beczek na rynek” – dodał książę Faisal. „Nasza ocena jest taka, że ​​obecnie podaż ropy jest względnie zrównoważona z popytem” – dodał.

Wojna rosyjsko-ukraińska nie tylko rzuciła cień na Europę, ale także postawiła kilka pytań o to, dokąd zmierza światowa gospodarka w XXI wieku. Zmiany, które obserwujemy, mogą oznaczać, że nadchodzą niepewne czasy dla handlu i dalszego wzrostu gospodarczego na świecie.

Główni importerzy, w tym USA, Japonia i UE nadal wzywają Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej partnerów (23-narodową grupę kierowaną przez Rijad i Rosję, znaną jako OPEC+), do szybszego zwiększenia produkcji. 

W odpowiedzi Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i inne kraje potwierdziły, że przyczyną wzrostu cen paliw po lutym 2022 r. jest braku inwestycji w rafinerie na na Bliskim Wschodzie gdyż kraje te inwestują w energię słoneczną.

Sankcje amerykańskie na Wenezuelę, agresja na Irak i Libię oraz zmiana polityki energetycznej doprowadziły praktycznie do całkowitego braku inwestycji w odwierty i modernizację rafinerii naftowych.

Arabia Saudyjska i ZEA przekazały w swoich publicznych oświadczeniach,  że pompowanie większej ilości ropy niewiele pomoże rynkowi, ponieważ rafinerie w wielu państwach pracują na pełnych obrotach.

Ceny ropy wzrosły w ubiegłym roku o prawie 70%, do około 110 dolarów za baryłkę, po odbiciu popytu po pandemii korona wirusa.

Natomiast sam konflikt na Ukrainie spowodował jedynie niewielki wzrost ceny ropy, a następnie przyśpieszyły po inwazji Rosji na Ukrainę tylko z 90 do 124 dolarów za baryłkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *