Skip to content

Liberałowie – ich stosunek do gospodarki

  • by

Patriotyzm ekonomiczny spotyka się niekiedy z ostrą krytyką, jednak argumentacja, którą stosują jego przeciwnicy bardzo często jest wynikiem niewiedzy albo złej wiary.

Pokazują oni niebezpieczeństwa, jakie ich zdaniem się z nim wiążą i optują za jego odrzuceniem. Taki pogląd jest bliski ekonomistom i szefom niektórych przedsiębiorstw. Rozumieją oni to pojęcie w bardzo płytki sposób, przeciwstawiając je jednocześnie takim wartościom jak obiektywna skuteczność państwa i administracji czy atrakcyjność terytorium, na jakim można inwestować.

Wiele kontrowersji i niejasności oraz brak właściwe rozumianego współczesnego patriotyzmu ekonomicznego powodują, że wielu liberałów sprowadza patriotyzm gospodarczy do protekcjonizmu.

Jednak nie chodzi tutaj wcale o lansowanie za wszelką cenę swoich własnych produktów czy marek, lecz tylko o obronę narodowych oraz europejskich interesów na światowym rynku, na jakim bywają one niedowartościowane i gdzie wygrywa globalizacja.

Inaczej mówiąc, jest to po prostu jasna i jednoznaczna odpowiedź na wszystkie formy nieuczciwości stosowane na rynkach międzynarodowych, a zarazem sposób na to, aby w tej grze walczyć na równych zasadach.

Patriotyzm ekonomiczny występuje praktycznie wszędzie, co jest zupełnie zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że rynek to gra sił, a więc nikt, kto chce odnosić na nim korzyści nie może pozostawić spraw wyłącznie swojemu biegowi. Silni respektują tylko siłę i można ich przekonać do swoich racji jedynie konkretnymi argumentami.

W doktrynie patriotyzmu ekonomicznego nie chodzi bynajmniej, jak można pochopnie i błędnie mniemać o odbieranie obywatelom prawa do nawiązywania kontaktów biznesowych z zagranicznymi podmiotami, czy o chorobliwe podejrzewanie ich o to, że powodowani chęcią zysku, będą celowo działać na szkodę własnego państwa.

Taka interpretacja jest bardzo ograniczona i nieprawdziwa, ponieważ pozytywne zaistnienie na międzynarodowych rynkach i szeroko pojęta współpraca oraz wymiana handlowa z innymi krajami także przyczynia się do wzrostu lokalnego PKB i jest warunkiem sine qua non tego, aby narodowa gospodarka mogła w ogóle normalnie funkcjonować.

Zwolennicy wolnego rynku podkreślają często, że strategie ochrony rynku godzą w interes konsumenta.

Zapominają oni jednak o tym, że ten konsument jest jednocześnie obywatelem, który pobiera wynagrodzenie we własnym kraju, a w czasach kryzysu, kiedy przeprowadzane są restrukturyzacje, to państwo chroni jego interes utrudniając masowych zwolnień, którym najczęściej poddani są pracowników zatrudnieni w przedsiębiorstwach z akcjonariatem zagranicznym.

Dowiedz się więcej ...
Pobierz wybrane materiały podglądowe w niskiej rozdzielczości

Poznaj nasze szkolenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *