W doktrynie patriotyzmu ekonomicznego nie chodzi bynajmniej, jak można pochopnie i błędnie mniemać o odbieranie obywatelom prawa do nawiązywania kontaktów biznesowych z zagranicznymi podmiotami, czy o chorobliwe podejrzewanie ich o to, że powodowani chęcią zysku, będą celowo działać na szkodę własnego państwa.
Taka interpretacja jest bardzo ograniczona i nieprawdziwa, ponieważ pozytywne zaistnienie na międzynarodowych rynkach i szeroko pojęta współpraca oraz wymiana handlowa z innymi krajami także przyczynia się do wzrostu lokalnego PKB i jest warunkiem sine qua non tego, aby narodowa gospodarka mogła w ogóle normalnie funkcjonować.