Instagram, druga po Facebooku sieć społecznościowa w Europie, która jest amerykańskim narzędziem marketingowym, bez którego nie mogłoby się obyć 149 mln unijnych obywateli.
Na Instagramie, który przywiązuje dużą wagę do zdjęć i filmów, większość zdjęć nie dociera do wielu obserwujących, chyba że osoba pozuje w stroju kąpielowym lub bieliźnie osobistej.
Ely Killeuse, autorka książek mogąca się poszczycić 132 000 obserwującymi na Instagramie, zgodziła się ujawnić prawdę. Stwierdziła, że „prawie wszystkie” spośród jej zdjęć zbierających najwięcej polubień pokazywały ją w bieliźnie lub kostiumach kąpielowych.
Od początku 2016 r. Instagram porządkuje zdjęcia w aktualnościach tzw. „newsfeedy” użytkownika, tak aby te, „na których użytkownikowi najbardziej zależy, pojawiały się w pierwszej kolejności”. Jeśli inne zdjęcia publikowane przez użytkowników są mniej popularne, to są one rzadziej pokazywane obserwującym.
Które zdjęcia są pokazywane, a które nie, to nie tylko kwestia gustu. Przedsiębiorcy, którzy korzystają z Instagrama w celu pozyskiwania klientów, muszą przyjąć normy, które według dostawcy usługi pomagają dotrzeć do obserwujących, nawet jeśli te normy nie odzwierciedlają wartości, na których zbudowali swój biznes.