Po względnej stabilności w latach 1986-2002 ceny energii zaczęły rosnąć, szczególnie pod presją silnego popyt ze strony krajów wschodzących w połączeniu z niskimi stopami procentowymi.
Kryzys subprime, który rozpoczął się w 2007 r., osiągnął szczyt spekulacji: inwestorzy (kontraktów terminowych i innych pochodnych aktywów spekulacyjnych) zrezygnowali z nieruchomości (odpowiedzialnych za kryzys) na rzecz surowców, co doprowadziło do wzrostu cen energii.
Między 2010 r. a końcem 2013 r. miał miejsce wzrost cen, w kontekście znacznego popytu ze strony krajów wschodzących i kryzysów geopolitycznych eksporterów ropy. Ceny następnie utrzymywały się o 50 punktów powyżej poziomu z lutego 2022 r. i nie wywołały wtedy ani inflacji ani recesji.