Skip to content

Branża amerykańskiego przemysłu wojskowego a konflikt na Ukrainie

  • by

Branża producentów broni jest bardzo szczęśliwa, że czołowi amerykańscy urzędnicy ds. obrony spotkają się z dyrektorami naczelnymi ośmiu największych amerykańskich koncernów zbrojeniowych, aby omówić zdolność przemysłu do zaspokojenia ukraińskiego popytu broni, jeśli wojna z Rosją będzie trwać latami.

Zastępca sekretarza obrony Kathleen Hicks powiedziała dziennikarzom, że planuje wziąć udział w nieformalnym okrągłym stole z dyrektorami generalnymi obrony, aby omówić, co rząd może zrobić, aby im pomóc, czego potrzebują, aby wygenerować większą podaż.

Omówimy propozycje przemysłu zbrojeniowego w sprawie przyspieszenia produkcji istniejących systemów i zmodernizowanych ich zdolności, gdyż mają one kluczowe znaczenie dla ciągłej pomocy Departamentu w zakresie bezpieczeństwa dla Ukrainy oraz długoterminowej gotowości sił USA i sojuszników/partnerów” – powiedziała K. Hicks.

Rzeczywiście, przekazując tak dużo sprzętu wojskowego na Ukrainę, Ameryka wyczerpała w dużym stopniu własne zapasy, co wymaga ich uzupełniania masowymi zakupami rządowymi. 

Europejskie wydanie Bloomberga z 14.04.2022 r. w artykule „Wojna na Ukrainie wyczerpuje amerykański arsenał demokracji” informuje, że Zachodni sojusznicy stają przed wyborem: wysłać więcej broni do Kijowa lub zachować ich zapasy dla ewentualnej własnej obrony.

Prezydent Joe Biden nigdy nie planował takiej wojny. 
Założenie było takie, że Rosja szybko podbije znaczną część kraju, więc Stany Zjednoczone będą wspierać kipiącą ukraińską rebelię o niskiej intensywności. Zamiast tego udany opór Ukrainy doprowadził do toczącej się, intensywnej walki konwencjonalnej, z ogromnym zużyciem amunicji i intensywnym wyczerpywaniem się kluczowych zasobów wojskowych.

Przedstawiciele Pentagonu mówią, że Kijów codziennie przepuszcza tygodniowe dostawy amunicji przeciwpancernej. 

Zanim Stany Zjednoczone przystąpiły do ​​II wojny światowej, prezydent Franklin Roosevelt i jego doradcy wojskowi prowadzili intensywne debaty na temat tego, czy Stany Zjednoczone powinny rzucić broń do oblężonej Wielkiej Brytanii, czy trzymać się jej na wypadek, gdyby Ameryka musiała się bronić. 

Strategia arsenału demokracji Bidena osiąga podobny punkt zwrotny na Ukrainie.

Co byłoby gdyby Waszyngton zużył swoją większość zapasów – pocisków, precyzyjnie naprowadzanej amunicji i innych krytycznych zdolności w ciągu dni lub tygodni, a następnie został zmuszony do wyruszenia na wojnę w Europie Wschodniej lub na Zachodnim Pacyfiku?

Jednak uzupełnienie arsenału wolnego świata może nie być takie proste.
Jak informuje Mark F. Fancian z Międzynarodowego Centrum bezpieczeństwa (CSIS), wysoce skonsolidowana i niestabilna baza przemysłowa USA w dziedzinie obronności nie jest zaprojektowana do sprostania ewentualnemu konfliktowi wielkich mocarstw.

Amerykańskie przywództwo gospodarcze nie opiera się już głównie na produkcji. 
Niedobory obrabiarek, wykwalifikowanej siły roboczej i wolnych mocy produkcyjnych mogą spowolnić wojenne wysiłki zbrojeniowe. USA nie mogą szybko zwiększyć produkcji rakiet Stinger dla Ukrainy, ponieważ potrzebna do tego siła robocza już nie istnieje.

Amerykański przemysł obronny koncentruje się na budowie bardziej zaawansowanej amunicji, którą armia amerykańska pozyskiwała w ostatnich latach, podczas gdy produkcja starszej broni, takiej jak Stinger z lat 70., wymaga innych umiejętności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *